Zastanawiam się, czy jest sens pisać dalej to opowiadanie :( Dopadł mnie kryzys, naprawdę. Czyta je pewnie kilka osób na krzyż, komentuje jeszcze mniej. Zaczynam odczuwać bezsens tego, co robię. Po prostu brak mi motywacji.
Przyznam, że nie jestem dobra w reklamowaniu bloga; nie umiem chodzić wszędzie i wciskać się z nachalną reklamą, a poza tym nie mam na to czasu ze względu na obowiązki "życiowe". Może brak reklamy jest przyczyną, dla której opowiadanie nie zyskało uznania? A może po prostu beznadziejnie piszę? Może fabuła do kitu? Albo wszystko to razem?
Muszę się nad tym zastanowić.
Jednocześnie dziękuję stałym czytelniczkom; jesteście naprawdę kochane :* Jeśli prowadzicie blogi, zostawcie adresy; chętnie zajrzę:)